Jarku podarowales bezcenna przyjazn, czas dany przez los choc to tylko chwile, ale chwile bezcenne, w seminaryjnych przerwach i wymienianych słowach, rozmowach, przy dzwiekach muzyki. Byłeś, jesteś teraz na drugim koncu wszechświata , bo wierzę, ze jetes Jarku, choc okreslales siebie jako agnostyka wyjatkowym czlowiekiem o wyjatkowym sercu, ogromnej życzliwości i wielu pasjach z wielką miłością w sercu skierowana do córek i żony, o ktrorych zawsze mówiłeś z duma i miłością. Zadne słowa nie wyraża bólu po stracie ciebie jako przyjaciela. Dorota